poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Tydzień z nami!

Co wy na to aby spędzić ten tydzień z nami? Wiadomo, że nie co dzień, bo wiosna, bo ważne sprawy ale np. w środę zapraszamy na...


Kolektywne Dobranocki


Środa 18.04,  godz: 18.00 - 19.30 Kuchnia Konfliktu ul. Wilcza 60



Dobrze jest się spotkać i posłuchać historii. Stąd pomysł wieczorynkowej alternatywy dla najmłodszych. Będzie to podróż w czasie i w przestrzeni. Za sprawą starego rzutnika "Ania" przeniesiemy się do lasu Rumcajsa, poznamy Wilka i Zająca. Będziemy kibicować Koziołkowi Matołkowi. Wszystko w spokojnej estetyce bajek na przeźroczach przy dźwiękach prostych instrumentów.
Można przyjść w piżamach. Dla małych gości Kuchnia Konfliktu przewidziała specjalne kolacyjne menu.


Wstęp 5 zł ale można też zapłacić np. pięknym rysunkiem.




Spotkania muminkowe

Czwartek 19.04 17.00 - 19.00 Klubokawiarnia Życie Jest Fajne ul. Grójecka 68





Osoby niepełnosprawne intelektualnie nazywa się niekiedy Muminkami.

Niespecjalnie lubimy szufladkowanie bo granica inteligencji jest bardzo płynna. Ktoś może mieć niskie IQ ale być mądry albo sprytny i na odwrót.

Nie mniej zależy nam by dotrzeć do takich osób, więc naszą grupę nazwiemy muminkową. Będziemy się spotykać co czwartek o 17.00 w integracyjnym gronie, by razem robić coś dla innych i po prostu być.

Mocno wierzymy, że takie spotkania dla wszystkich mogą być fajne.

Każdy może zaproponować swoje warsztaty - sprawdzić się w roli prowadzącego i przedstawić swoją pasję. W najbliższy czwartek podróżniczka Michalina Kupper opowie nam o Australii.





Projekt współfinansowany przez Urząd Dzielnicy Ochota m.st. Warszawy
Warsztaty realizowane są ramach projektu "Spotkajmy się w działaniu - integracyjne zajęcia w klubokawiarni Życie Jest Fajne"


Darcie pierza czyli warsztaty rękodzielnicze z Irmą Zviadauri



Sobota 21.04 12.00 - 14.00 Stół Powszechny  ul. Jana Zamoyskiego 20 




Dawniej kobiety spotykały się przy darciu pierza. Chcemy powrócić do tej tradycji, ale gęsi zostawmy żywe - zapraszamy na sobotnie warsztaty rękodzieła. Naszymi nauczycielami będą mieszkające w Warszawie migrantki i migranci, którzy nauczą nas tego, co w ich kulturze najciekawsze.
W najbliższą sobotę papierowa wiklina z Irmą Zviadauri.



Pięć lat temu Irma wraz z mężem i dwójką dzieci musiała uciekać z Gruzji.
Z powodów politycznych ich życiu zagrażało niebezpieczeństwo. Obecnie mieszka w ośrodku dla uchodźców pod Podkową Leśną. Aby dobrze spożytkować czas zajmuje się rękodziełem – niektóre techniki przywiozła z ojczyzny, innych nauczyła się już w Polsce. Na spotkaniu nauczy nas robić szkatułki z papierowej wikliny.



Wstęp wolny.

Weźcie ze sobą niepotrzebne gazety (wystarczy jedna czy dwie) !!!

Liczba miejsc na warsztaty ograniczona

Zapisy na adres: projekt.czujczuj@gmail.com

Projekt współfinansuje m.st. Warszawa
Warsztaty są realizowane w ramach projektu "Stół Powszechny - miejsce spotkań twórczych"


Możemy się nie zgodzić

Niedziela 22.04 14.00 - 18.00 Klubokawiarnia Życie Jest Fajne  ul. Grójecka 68

Cześć, nazywam się Ola mam 32 lata i jestem taką przeciętną lewaczką:
- poszłam na Czarny Protest,
- jestem za tym aby Polska przyjęła uchodźców,
- smutno mi kiedy wycinają Puszczę.

Chciałabym zaprosić na kawę kogoś kto myśli, że mu ze mną nie po drodze. Np.
- Ty obchodziłaś Biały Piątek
albo
- chodzisz na marsze ONRu
albo
- boisz się uchodźców.

(Oczywiście fakt, że pasujesz do jednego z punktów nie oznacza, że popierasz wszystkie, Chodzi o to, że gdzieś się ze mną nie zgadzasz a może nie spotkalibyśmy się w innych okolicznościach).

Nie napiszę z tego spotkania artykułu, nie będzie publiczności. Nie zamierzam Cię do niczego przekonywać. To spotkanie jest dla mnie i dla kogoś kto myśli inaczej niż ja.

Bo z ludźmi o innych poglądach spotykam się tylko w internecie a to nie jest prawdziwy kontakt.

Bo boję się podziałów, które powstają w Polsce.

Bo cytując za Hawkingiem: "Największe osiągnięcia ludzkości powstały dzięki rozmowom. A jej największe niepowodzenia są skutkiem braku rozmowy. Nie musi tak być. Nasze największe marzenia mogą stać się rzeczywistością. Z technologią, którą dysponujemy, możliwości są nieograniczone. Wszystko, co musimy zrobić, to upewnić się, że wciąż rozmawiamy".

Przez całą niedzielę od 14:.00 do 18.00 będę siedziała w Klubokawiarni Życie Jest Fajne i czekała na chętnych do rozmowy.
Wybrałam tę Klubokawiarnię bo to apolityczne miejsce otwarte na każdego.

wtorek, 3 kwietnia 2018

"Efekt tryktraka"

Wracamy do kraju a tu cała Warszawa (nie wiem jak inne miasta) usiana gigantycznymi bilbordami, na których dobrodziejka Dominika Kulczyk trzyma biedne czarnoskóre dziecko. Tyle lat pracy Polska Akcja Humanitarna (PAH), tyle artykułów na post-turysta by o innych ludziach (również tych, którzy są w gorszym położeniu) mówić z szacunkiem a tu takie postkolonialne BANG!
Już wielu o tym napisało. I bardzo dobrze.
Nie będę więc pisać, że te zdjęcia umacniają podział na białych dawców i czarnych (biednych) biorców. Nie przywołam tu cudnego komentarza Obrońców Puszczy, którzy na rozdaniu nagród TOK FM wyjechali do Kulczyk Investments tak:

  "Państwa firma sponsoruje tę nagrodę dla nas a jednocześnie czerpie zyski z nielegalnego wydobycia ropy w delcie Nigru i przyczynia się do zatruwania środowiska naturalnego na największą skalę w Afryce".

Aj, przecież miałam milczeć. To ja o czym innym.
Odnośnie tej sytuacji, przypomniała się bowiem inna:
Idę sobie (już dobre 4 lata temu) z Roszkiem po mołdawskich Sorokach. Nagle dwie Romki siedzące przed domem stwierdziły, że mój synek jest zbyt skromnie (znaczy za lekko) ubrany. Zatrzymały mnie więc, jedna pobiegła do domu i po chwili wróciła z taką właśnie kurteczką.





Ot, historia jak historia. Ale mam mnóstwo podobnych. I tyleż zdjęć. Pewnie większość ludzi, którzy jeżdżą (zwłaszcza na Bliski Wchód) ma podobne, ukazujące gościnność. Szkoda, że teraz, kiedy dramatycznie rosną uprzedzenia, nie zawisną fotki z takich właśnie sytuacji. 


Nie mam kasy na to by oplakatować kraj (a jakbym miała to wolałabym wydać na co innego).

Nie zapytałam ludzi, których spotkałam po drodze czy mogę użyć ich twarzy na bilbordy.
O blogu wiedzą, więc czuję przyzwolenie by namiastkę takiej akcji zrobić tu.

"Efekt Tryktraka":

"Kurdyjki dla ciężarnych Polek":



"Meksyk dla dzieci polskich hipisów"


"Kurdyjscy policjanci z misją dokarmiania ciężarnych Polek"



I tyle innych wspomnień, których nawet nie chce mi się okraszać moimi przezabawnymi komentarzami. Aby ich nie trywializować. 
Lala opowiadająca Roszkowi bajki. Rodzina, która od kilku lat mieszka w namiocie ale koniecznie chciała nas zaprosić i podzieliła się ostatnią chałwą. Przytulanka dla Roszka od małej Sahab w ośrodku dla uchodźców. Niekończące się filiżanki z kawą, które matki przynosiły nam na warsztaty...
Już abstrahuję od pani dobrodziejki - nie wiem, może ona nie ma takich doświadczeń. Ale myślę, że ci, którzy byli goszczeni powinni tym głośniej przywoływać takie historie.


 




poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Jak świętować Światowy Dzień Autyzmu?

Dziś Światowy Dzień Świadomości Autyzmu. Co ciekawe jest to święto ustawione z inicjatywy Kataru (a dokładnie jej Wysokości Mozah, małżonki emira Hamada ibn Chalifa as-Sani. Można go uczcić na rozmaite sposoby.



- Niektórzy ubiorą się na niebiesko - tak jak solidaryzując się z osobami z Zespołem Downa zakłada się dwie różne skarpetki (w Irlandii na znak wsparcia osób z autyzmem cały dzień nosi się piżamę). Pewnie nic w tym złego (gdyby wszyscy się tak ubrali to może osoby z A. i ich bliscy zobaczyliby ile osób się solidaryzuje).

Można jednak zrobić więcej:

- Poczytać co o Autyzmie mają do powiedzenia same osoby, które go doświadczają.
Np. na stronie Jasna Strona Spektrum osoby z autystycznego spektrum zabierają głos w istotnych dla nich sprawach. To jest podobna sytuacja jak z inną kulturą - wreszcie jej członkowie (a nie tylko badacze) mają szansę być usłyszani.

Warto ich posłuchać nie tylko dlatego, że jest to oznaka szacunku. Autyzm (poza tym, że często wiąże się z cierpieniem np. nadwrażliwością sensoryczną czy problemami z komunikacją) to także po prostu inne odbieranie świata. Zobaczenie tego może być wzbogacające dla wszystkich. Dla tych, których ten świat ciekawi polecam także bloga Asperger i życie z zespołem Aspargera i książkę "Świry, dziwadła i zespół Aspargera".


- Wypić (jutro bo dziś zamknięte z okazji Świąt) kawę do Klubokawiarni Życie Jest Fajne.





W ten sposób robimy dobrze przede wszystkim sobie, bo kawa tam jest pyszna. Przy okazji wspieramy samodzielność dorosłych osób z autyzmem bo w Klubokawiarni zatrudnieni są dorośli autyści. To pierwsze takie miejsce w Polsce i jedno z pierwszych na świecie. Wizytę można połączyć z zajrzeniem na nasze cotygodniowe warsztaty.


Jeśli nie jesteście z Warszawy albo chcecie w inny sposób wesprzeć biznes osób z A. polecam też:

Pracownia kulinarna

Wydrukujemy to

Pracownia rzeczy różnych

- Obejrzeć film, w którym autyzm nie jest przedstawiany jako tylko genialne mnożenie czterocyfrowymi liczbami.



Najlepiej zaprosić do tego znajomych aby wiedza się szerzyła.

Dobrym przykładem takiej produkcji jest np. Autyzm Musical.

A tutaj spis innych filmów w temacie.


- Zajrzeć na bloga rodziców osób, które mają autyzm.



Moje ulubione to Endorfinki i Autystyczni.


- Zrobić coś miłego dla rodzin, w których jest autyzm, które są obok nas.

... upiec dla nich ciasto, podarować karnet na masaż na masaż,  i tp. w zależności co ucieszy daną familię.


- Zdać sobie sprawę, że świata zdrowych i autystycznych nie oddziela żadna gruba kreska. 
Tak na prawdę wielu z nas może być w autystycznym spektrum (czy mieć autystyczne cechy), choć nie koniecznie jesteśmy zdiagnozowani.
Od 2005 roku 18 czerwca obchodzony jest Autystyczny Dzień Dumy (ang. Autistic Pride Day, APD). Wiąże się on z faktem, że wielu autystów chce, by autyzm przestał być uważany za chorobę, a stał się akceptowaną odmienności.

Najpiękniej napisał o tym bloger z Aspi - Kosma Moczek:
"Z okazji drugiego kwietnia życzę nam wszystkim tego, by nasza świadomość sięgała sedna - nie tylko dotykała powierzchni.
Życzę tego, byśmy myśląc "autyzm" myśleli o ogromnym natłoku myśli, kolorów, zapachów, emocji - a nie tylko o "zaburzeniach sensorycznych". Byśmy wskazując na "zaburzenia relacji społecznych" oprócz obszaru wymagającego terapii widzieli też rozdzierającą samotność człowieka, który nie potrafi porozumieć się ze światem. Byśmy badając zachowania "trudne" myśleli nie w kategoriach problemu dla otoczenia - ale przerażającej, rozpaczliwej bezradności kogoś, kto straszliwie cierpi i potrzebuje naszej pomocy. Byśmy, nim zaczniemy pracować nad zmianą zachowań stereotypowych - poczuli, z jak ogromną ulgą, przyjemnością i fascynacją się wiążą. Życzę tego, byśmy mówiąc o drugim człowieku mówili o tym, co on czuje i myśli - nie o tym, jak wygląda i się zachowuje. Życzę tego, by "świadomość" oznaczała nie tylko świadomość istnienia, ale i zrozumienie.
Drugiego kwietnia życzę, byśmy spróbowali przyjąć i poczuć choć na chwilę perspektywę osób, które są bohaterami tego dnia. Perspektywę, która - choć bardzo odmienna od typowej - jest równie ludzka, osobista i fascynująca.
Kosma Moczek.''


I z facebuczka: